Koniec sezonu w Ekstraklasie

W niedzielę 19 maja zakończył się kolejny sezon Lotto Ekstraklasy. Przyniósł on sporo niespodziewanych rozstrzygnięć. Największą niespodzianką było mistrzostwo Polski wywalczone przez Piast Gliwice. To pierwszy tytuł w historii gliwickiego klubu. Nie małe znaczenie ma tutaj osoba trenera Waldemara Fornalika, który poprowadził zespół do sukcesów. Drugie miejsce na mecie zajęła Legia Warszawa, lecz dla stołecznej drużyny jest on traktowany bardziej jak porażka. Jest ona tym większa, że nie udało się wywalczyć także Pucharu Polski, który przypadł w udziale Lechii Gdańsk. Drużyna Piotra Stokowca potwierdziła tym samym udany sezon, zdobywając również trzecie miejsce w Ekstraklasie. Na czwartej pozycji uplasowała się Cracovia. Zespół Michała Probierza w przyszłym sezonie w nagrodę zagra w europejskich pucharach.

Kto się cieszy, a kto spada

W tym roku w Ekstraklasie doszło też do kilku dramatów. Największy z nich przeżyła drużyna Miedzi Legnica. Podopieczni trenera Dominika Nowaka przez większą część sezonu znajdowali się nad strefą spadkową i raczej nikt nie myślał o nich w kontekście spadku. Niestety dla Legniczan zaliczyli oni słabą końcówkę sezonu i pomimo wygranej w ostatnim meczu z Wisłą Kraków nie zdołali utrzymać się w lidze. Utrzymanie wywalczyli za to piłkarze Wisły Płock, którzy natchnieni przez nowego trenera Leszka Ojrzyńskiego wygrali na wiosnę kilka ważnych meczów. Drugą obok Miedzi Legnica drużyną, która opuściła szeregi Lotto Ekstraklasy było Zagłębie Sosnowiec, które okazało się najsłabszą drużyną sezonu.

Średniacy dali radę

Mówiąc “średniak” zazwyczaj nie myślimy o kimś, kto szczególnie wyróżnił się swoją postawą na tle innych. Jednak w tym sezonie Ekstraklasy drużyny znajdujące się w środku tabeli pokazały nomen-omen dużą klasę. Szczególnie należy pochwalić zespół Wisły Kraków. Klub targany zimą rozmaitymi problemami finansowo-właścicielskimi niemalże przestał istnieć. Na szczęście dla wszystkich fanów Białej Gwiazdy Wisła nie tylko przystąpiła do sezonu finałowego, ale również całkiem nieźle się w nim spisała. Co prawda nie udało się jej awansować do górnej ósemki, ale kilkoma efektownymi meczami Wiślacy pokazali, że drużyna ma wielki charakter. Przyczyniło się do tego kilku doświadczonych piłkarzy, na czele z Marcinem Wasilewskim, czy Pawłem Brożkiem. Swoje dołożył także były reprezentant Polski Sławomir Peszko, a nad wszystkim czuwał trener Maciej Stolarczyk, który okazał się jednym z odkryć sezonu.

Warto też pochwalić inne zespoły w polskiej lidze. Zagłębie Lubin stawiając na młodzież pokazało, że grając nią też można załapać się do czołowej ósemki. Podobnie rzecz miała się w Szczecinie, gdzie znakomitą pracę wykonał trener Kosta Runjaic. Obie te ekipy pomimo, że nie walczyły o najwyższe lokaty, to niejednokrotnie udało im się napsuć krwi najlepszym drużynom w lidze. Jagiellonia Białystok również spisywała się dobrze, ale piąte miejsce na finiszu uznaje się raczej za rozczarowanie. Mimo tego w klubie zdecydowano się na przedłużenie kontraktu z trenerem Ireneuszem Mamrotem.